Asset Publisher Asset Publisher

Zurück

Łoś nieobliczalny Ktoś

Łoś nieobliczalny Ktoś

Tak naprawdę to obliczalny i przewidywalny, ale tylko dla tych którzy już coś o nim wiedzą.

W dawniejszych opracowaniach opisywany jako zwierzę wielce płochliwe, mające za ostoje niedostępne moczary. Ponieważ podobnie jak cała dzika przyroda ewoluuje nieustannie dostosowując się do zmian cywilizacyjnych, stare prawdy dewaluują się. To co najszybciej zauważamy to tzw. synantropizacja czyli nabywanie zdolności do bytowania w coraz bliższym sąsiedztwie człowieka czy wręcz preferowanie siedlisk przez człowieka stworzonych. Każdy myśliwy wie doskonale, że od jesieni do wiosny miejscem największej koncentracji jeleniowatych są rozległe oziminy – najlepiej rzepakowe, że ulubioną letnio-jesienną ostoją dzika są wielkołanowe uprawy kukurydzy. Ale jeszcze nie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę z tego, że utrzymywane zimą w stanie czarnym drogi stają się celem wędrówek zwierzyny, która znajduje tu potrzebną jej sól. I chociaż w kilkuset miejscach na terenie Nadleśnictwa zainstalowane są solne lizawki, to jak się okazuje wiele łosi i saren nie może przejść obojętnie obok solanki pokrywającej zimą asfalty szos. Okazujcie zatem maksimum ostrożności i anielską cierpliwość przy spotkaniach podobnych do tego, które zarejestrował swoim obiektywem Pan Marek.

 

Ale i drapieżniki zachowują się też w sposób dawniej nie obserwowany – niedźwiedzie tatrzańskie i bieszczadzkie z upodobaniem penetrują śmietniki a wilki wchodzą pomiędzy zabudowania osiedli gdzie coraz częściej spotyka się sarny i dziki – ich podstawowych żywicieli, oraz wałęsające się psy, które także stanowią uzupełnienie wilczego menu.

 

W Augustowie, którego poszczególne dzielnice przenikają się na przemian z lasem do spotkań ze zwierzyną dochodzi coraz częściej i mogą one mieć niekiedy konsekwencje dramatyczne, tak jak to miało miejsce w środę 24 lutego 2021 r. rano na drodze nr 16, ok. 0.5km od osiedla Silikaty w kolizji z samochodem zginął młody wilk.

Apelujemy zatem o ostrożną jazdę przez tereny leśne z ciągłą świadomością, że w każdej chwili możemy na drodze spotkać dziko żyjące zwierzęta.

Kolizje z dzikimi  zwierzętami leśnymi, nie tylko chronionymi zdarzają się coraz częściej, warto wiedzieć, co w takiej sytuacji należy zrobić. Niezależnie, czy w wyniku potrącenia zwierzę zginęło czy pozostaje ranne, powinniśmy zgłosić ten fakt na policję. Po pierwsze, jeśli poszkodowane zwierzę zajmuje pas ruchu, może być zagrożeniem dla innych użytkowników drogi. Po drugie, jeśli cierpi, powinny się nim zająć służby weterynaryjne wezwane przez policję , które podejmą się leczenia lub zdecydują o zakończeniu jego cierpień. Co istotne, do takiego zachowania obliguje nas prawo. Ustawa o ochronie Zwierząt mówi jasno: „kierowca, który potrącił zwierzę, jest zobowiązany udzielić pomocy lub powiadomić odpowiednie służby”. Jeżeli kierowca nie zawiadomi służb może grozić mu nawet kara aresztu lub grzywny.

W przypadku, gdy potrącone zostało zwierzę chronione można również o takim zdarzeniu powiadomić bezpośrednio Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, odpowiednie formularze znajdziemy na stronie internetowej. Jeżeli na drodze zginie duży drapieżnik, czyli wilk lub ryś, to tymi gatunkami są szczególnie zainteresowane placówki naukowe.

 

Jeśli chodzi o naszego wilka, zgłoszenie o jego upadku zostało wysłane do RDOŚ-u w Białymstoku, a martwe zwierzę przekazane do Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.